środa, 26 grudnia 2018

Nietypowa księżniczka cz.1

Bycie nietypowym, to zdecydowanie ja a to z prostego powodu. Jestem 17-letnim chłopakiem chodzącym do szkoły o kierunku gastronomicznym z długimi włosami ,miernym wzrostem i rozmiarami ubrań w które mieszczą się dziewczyny. Jakby na to nie spojrzeć mógłbym być dziewczyną (często mnie mylą eh) a na domiar nietypowości można powiedzieć że mam kompleks młodszej siostry. A więc zacznijmy od początku ;)

Siostrzyczko powiedz mi czemu muszę w twojej zabawie być księżniczką, a nie księciem i czemu się wogóle na to zgodziłem?-pyta zażenowany swojej młodszej siostry-
Bo mnie kochasz mój braciszku oraz nadajesz się na księżniczke Liuriele - odpowiada mu z uśmiechem siostra-
Nienawidze kiedy masz racje ,a więc skończmy to kolejne zaniżanie mojej męskości tą zabawą dobra?- wzdycha i mówi zrezygnowany -
Musimy ci jeszcze fajnie zrobić włosy księżniczko Liurielo- mówi do niego trzymając szczotkę i gumki w ręku - 
Akurat to możesz zrobić ,ponieważ ta jedna rzecz jest dla mnie pożyteczna w tym wszystkim- wzdycha i mówi spokojnie ,siadając na krzesełku-

Po godzinie zabawy z siostrą wrócił do swojego pokoju jak zwykle poniżony ,ponieważ kolejny raz została zakwestionowana kwestia jego płci...

Czy to się kiedykolwiek skończy- wzdycha leżąc na łóżku i mówi do siebie - Prześpie się ,żeby zapomnieć o tym całym upokorzeniu - przytula głowę do poduszki i zasypia -

Budzi się w dziwnym bajkowym świecie , wypełnionym przesłodzonymi drzewami,zwierzętami i ogólnym całym przepełnionym słodkością otoczeniem z bólem niewiarygodnym bólem głowy...

Ała,boli mnie głowa - rozgląda się wokół - Czekaj ,gdzie ja jestem i czemu ten świat jest pełen słodkości ,jakbym widział jakąś bajkę dla małych dziewczynek - staje wryta jak słup soli widząc swoje odbicie w kałuży wody obok-
Mój głos ,moje ciało ja...- mruga jednym okiem- jestem dziewczyną .Nieeeeeeeeee...- krzyczy i klęczy przed kałużą- 
Ale Jak to się niby stało - kładzie się bezradna na ziemii - moje cholerne szczęście .Ląduje w dziwnym przesłodzonym miejscu w dodatku jako dziewczyna - wzdycha i spogląda na swoje cycki i zaczyna nimi się bawić -Chyba jedyna pozytywna rzecz w tym wszystkim to cycki - nadal się nimi bawi i się śmieje - 
Muszę jakoś się dowiedzieć wogóle jak to się stało - wstaje i zastanawia się ,gdzie iść po czym na białym pegazie podlatuje do niej przystojny chłopak-
Liurielo ,wszędzie cie szukaliśmy,całe królestwo jest zmartwione twoim zniknięciem ,ale wkońcu cię znaleźliśmy- mówi z uśmiechem do niej -
Oj przepraszam ,postanowiłam się trochę przejść i nie chciałam ciebie martwić ...- odpowiada zakłopotana- A więc odprowadzisz mnie do pałacu?(chwile muszę pograć tą szopkę dopóki się nie dowiem o co kaman <- w () myśli) - pyta się lekko zakłopotana i kompletnie zdezorientowana-
Tak ,oczywiście - mówi zmieszany i zawstydzony-
A mógłbyś mi przypomnieć swoje imię ,byłabym wdzięczna - lekko się uśmiecha - 
Jestem Kirkor zapomniałaś ?- pyta rozczarowany- 
No wiesz no, strasznie boli mnie głowa ostatnio i nie umiem myśleć o niczym innym(nie wiem jak długo zdołam pociągnąć tą szopkę i nie zwariować ) - odpowiada słodko i drapie się w głowę - 
Mogę ci jakoś pomóc może księżniczko?- złapał ją za rękę i uśmiechnął się-
Nie ...- zarumieniła się i odpowiadziała drżącym głosem -Nie trzeba (czemu ja się zarumieniłem o nie nie mówcie mi że , chyba już rozgryzłem co tu się dzieje)- odpowiada mu -
No dobrze - mówi zmartwiony i milknie - 

 Nagle świat zatrzymuje się i Liuriela zaczyna znikać
Co sie dzieje?- mówi spanikowana ,po czym znika i budzi się spowrotem jako Scott w swoim pokoju na łóżku -
To było bardzo dziwne - oddycha z ulgą - Mam nadzieje ,że to sie nie powtórzy !






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz